Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 668 Skąd: okolice Szczecina
Wysłany: 2010-12-07, 14:40
ja mysle ze dla mlodych kobiet/dziewczyn wzorami moga byc osoby znane z tv itp. ktore akceptuja swoje cialo. ja sobie dopasowalam do siebie anje rubik, ktora podobnie jak ja jest przerazliwie chuda. nie jestem na zadnej diecie, jem tyle co dorosly chlop a mimo to przy wzroscie 170 pare waze max 53kg.
od jakiegos czasu nauczylam sie podkreslac swoje atuty. nie kryje sie za grubymi swetrami i szerokimi spodniami.
U mnie jest tak, że ubolewam nad moją sylwetką gruszki :( "Górę" ubrań noszę w rozmiarze 36, a dół to 38. Jest to jednak spora różnica i choć staram się jakoś równoważyć zbyt krągłe biodra i podkreślać wyższe rejony np. podniesiony stanem bluzek, tunik, to i tak równowaga jest zaburzona. A najgorsze jest to, że duże pupy są u nas rodzinne i nie wiadomo ile bym ćwiczyła dalej mam tam zapas tłuszczyku :/ , a przy tym biust dość skromny i i wystające żebra, to naprawdę kiepsko się prezentuje i trudno zaakceptować u siebie coś podobnego
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2011-02-27, 11:02
Amaranta, faceci lubią patrzeć na kształtna pupę I jesteś przez to jeszcze bardziej kobieca. Tak zaobserwowałam, a jeszcze, żeby ładnie zakręcić tą pupą to juz totalny odlot
Dzięki za słowa otuchy, Ewelynka :)
Ja tam wolałabym mieć większe piersi niż pupę, nawet nie trzeba mini kręcić, żeby robić wrażenie Poza tym, faceci może i lubią kształtne (subtelnie rzecz ujmując) pupy, ale dżinsy już nie za bardzo i mam wrażenie, że kiedy pojawiam się na horyzoncie, to ludzie najpierw widzą mój tyłek, a dopiero potem resztę mnie...
Odnośnie tego co podoba się facetom, to jest z tym różnie Ale grunt to umieć podkreślić swoje atuty a przecież każda z nas ma jakieś :) Ja np swojego amanta złapałam na ładne oczy naprawdę. Od zawsze mi powtarzał, że mam piękne oczy a wierzcie mi - sexbombą absolutnie nie jestem. Taka zwykła szara, skromna kobietka Tylko te oczka od zawsze się wszystkim podobały :) Każda z nas ma jakiś atut, trzeba go tylko odkryć i uwypuklić :)
Ja dużo przytyłam, więc siebie nie akceptuję :( Jednak mam zamiar coś z tym zrobic, aby w swoim ciele zacząć sie czuć dobrze. Na razie mam wrażenie jakby to ciało było nie moje...
Gdybyśmy wszystkie wyglądały jak supermodelki, byłoby strasznie nudno... Warto mieć świadomość swoich słabych i mocnych stron, żeby uwypuklać zalety, a tuszować wady... Ale akceptacja siebie do podstawa dobrego samopoczucia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum