Cześć dziewczyny :)
Słuchajcie mam straszny kłopot a moje męskie ego nie pozwala mi się przełamać i wybrać do salonu kosmetycznego.
Od jakiegoś czasu borykam się z pewnym problemem. Na czole wyskakują mi "placki"!
A dokładniej takie opuchlizny jakbym sobie nabił guza. Niestety żadne zderzenie z ciężarówką nie miało miejsca a pod skórą wyczuwalny jest jakby syfek... Nie da się z tym wyjść na ulicę bo wygląda to masakryczycznie. Dobrze że jest zima i mogę nosić czapę jak się pojawi to dziadostwo. Powiedzcie mi co to może być, dlaczego powstaje i najważniejsze jak się tego szybko i sprawnie pozbyć!
Dodam że próbowałem to wgnieść ale za cholerę nic nie idzie. Tylko troszkę ( w zasadzie znikome ilości )przezroczystej wydzieliny. fujjjjj...
Jestem zdesperowany help!