Ja ostatnio sie wybralam do fryzjera innego niz wczesniej chodzilam i przezylam lekki szok jego metod hehe

Najpierw umyl mi glowe i wycieniowal wlosy to moze bylo 10min, potem mi je suszarka i szczotka suszyl, nastepnie prostownica i znow ciencie, wlosy mi sie masakrycznie naelektryzowaly hehe to mnie posmarowal jakims kosmetykiem:-) wszytsko trwalo moze 30min, ja wyszlam w szoku

nastepnego dnia dopiero zobaczylam jak mi wyszczępil koncówki, prawie mi tam nic nie zostalo

ale nie jest tragicznie :)