kiedys często farbowałam włosy na czarno, każda nastolatka chyba w ramach młodzieńczego buntu musi przejśc przez ten kolor.

Potem wzięłam sie za jasniejsze kolory (bo bunt minął...) az stanęło na pasemkach i balejażu, podoba mi sie efekt końcowy na prostych włosach, ja mam lekko falujące i jakos mi sie nie widzi, taraz choduje je naturalnie i dopieszczam róznymi kosmetykami, odzywkami i innymi specyfikami uszczuplającymi mój portfel... ale co tam jezeli jest efekt.