Witam :)
Dawno Mnie nie było,ale już wróciłam :)
Ogólnie flirt jest fajny
Nie lubię tylko nachalnych mężczyzn
Chyba żadna z Nas takich nie lubi ...
Ja też miałam kiedyś z takim problem,ale na Moje szczęście żyję i mam się dobrze
Wybaczcie,ale więcej na ten temat nie napiszę,bo nie chcę wracać do przykrych zdarzeń w Moim życiu ...
Flirt jest fajny, kiedy pozostaje tylko flirtem, oczywiście w przypadku, kiedy ma się drugą połowę, a flirtuje się z osobą trzecią, oczywiście w sposób niewinny... ;)
jak się jest w związku, to to może być źle odbierane przez Twoją drugą połókę choć tobie wydawałoby się superniewinne. ja się już staram nie flirtować i uważam na to, jak się zachowuję w stosunku do innych facetów
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
jak się jest w związku, to to może być źle odbierane przez Twoją drugą połókę choć tobie wydawałoby się superniewinne. ja się już staram nie flirtować i uważam na to, jak się zachowuję w stosunku do innych facetów
Zależy, na ile ma się dystans do siebie i innych... Jeśli wiem, że moja Druga Połówka machnie ręką na głupie podrywy, to czemu choć przez chwilę nie pobyć frywolną nastolatką?;) Zależy, jaki ma się układ w związku: jeśli ma się obgadane, co wolno, a czego nie i wszystko wiadomo, to nie ma problemu z flirtowaniem (jeśli niewinny flirt należy do tego, co wolno...;)).
Moim zdaniem odrobinka zazdrości dodaje pikanterii w związku, lecz nie powinno się przeciągać struny, ponieważ to troszkę nie w porządku :] kalina też ma rację, ponieważ i dla mnie dystans jest istotną sprawą :]
ostatnio widziałam w sieci taki poradnik "skuteczny podryw, oto co działa" wydawnictwa ale historie i własnie się zastanawiam, czy można się flirtu i podrywu nauczyć, czy to trzeba mieć w sobie bo włąsnie nie wiem
Jestem w związku i niewinnie zdarza mi się flirtować, bo wiem, ze i tak nic z tego nie będzie, a to jednak podnosi samoocenę ;) ALe zdarza mi się też flirtować z własnym facetem, choć już bardziej odważnie :) Ostatnio kupiłam w kris line biustonosz z ładnymi ozdobnymi ramiączkami i tymi właśnie ramiaczkami go kuszę :D a to sobie poprawiam, a to się bawię nimi przy szyji, a do tego ocyzwsiście odpowiednie teksty :)))
Niestety flirt w związku to już nie to samo, co w okresie zalotów, nie ma tego dreszczyku, niepewności, które dodają pikanterii... chociaż na pewno pełni ważną funkcję - nie pozwala się sobą znudzić, jest dowodem na nieustanne wzajemne zainteresowanie partnerów i generalnie miło jest czuć się nadal zdobywaną i hołubioną :P Co do flirtowania z innymi panami, to mam psychiczną blokadę i nie jestem już w stanie robić tego tak jak niegdyś i w sumie dobrze, wszystko dostaje się temu, komu powinno
_________________ Chociaż raz warto umrzeć z miłości...
Agnieszka Osiecka
Mnie się wydaje, że flirt to nic takiego, bo co może znaczyć niezobowiązująca, odrobinę pikantna rozmowa z facetem? To też w sumie zależy od zamiarów - jak ktoś chce się tylko troszkę przez chwilę pobawić, to inaczej to wygląda niż flirt, którego celem jest zaciągnięcie kogoś do łóżka. Ten pierwszy w przypadku zajętych kobiet jest moim zdaniem ok, ten drugi - zabroniony ;).
pretty smile Stała bywalczyni Nudno jest tu bez ciebie...
Dołączyła: 19 Paź 2011 Posty: 64 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-30, 13:10
Zgadzam się z Valendą ;)
Czytaąłm nawet jakiś artykuł,że delikatny flirt poprawia stosunki/relacje międzyludzkie i ze flirtuje sie takze z osobami tej samej płci w celu zyskania sympatii ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum