cześć, jestem facetem 20 letnim. I od powiedzmy 5 lat mam farbowane włosy. Naturalnie jestem ciemnym blondynem. Teraz muszę przyznać, że trochę zmęczyło mnie to farbowanie włosów, średnio raz w miesiącu. Ale z drugiej strony nie podoba mi się mój naturalny kolor, jest taki jakiś... nijaki. W związku z tym pytanie do pań, ale też i do panów. Co myślicie o farbowaniu u facetów? Jest w ogóle sens? Dodam, że mój ojciec też farbuje, tyle że on to ze względu na siwiznę
Poza tym jeśli już miałbym wrócić do naturalnego koloru, to nie wiem jak to zrobić, bo przyznam szczerze że perspektywa obcięcia włosów na 3 milimetry jakoś do mnie nie przemawia. Mam teraz mniej więcej na 5cm długości na górze, boki na około 1cm i takie nagłe ich obcięcie na pare milimetrów byłoby dość drastycznym cięciem i obawiam się że źle bym wyglądał, bo nie mam pucułowatej twarzy.