ja myślę, że każdy rodzaj wsparcia przy porodzie się przyda, to nie jest wymyślanie, tylko raczej odpowiedź na potrzeby kobiet - skoro można w jakikolwiek sposób ułatwić kobiecie ten trudny jakby nie patrzeć, moment, to dlaczego, chociażby przez obecność męża - tego nie zrobić?
Mój mąż przy obu porodach, był pod salą porodową, nie chciałam, żeby był w środku w zasadzie nie wiem dlaczego, ale nie chciałam. Wystarczyła mi sama świadomość, że jest blisko, zresztą On chyba bardziej stresował się ode mnie, więc nie wiem czy dałby radę trzymać mnie za rękę :)
You Użytkowniczka
Dołączyła: 03 Sty 2012 Posty: 36 Skąd: bździszewo
Wysłany: 2012-01-04, 10:39
Ja uważam, że na porodówce dla faceta nie ma co oglądać, jeśli będzie ze mną przed i po porodzie to super, ale ten sam kulminacyjny moment to bym nie chciała być z narzeczonym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum