Jestem ciekawa jaki macie stosunek do byłych dziewczyn waszych facetów? Ja na przyklad za byłą mojego męża nie przepadam. Na początku nic do niej nie miałam, ale ona wyraźnie dała mi odczuć, że mnie nie lubi, chociaż tak naprawdę się nie znamy, jedynie z widzenia. A jak to jest u was? Może sie lubicie, przyjaźnicie? Ja jestem skazana na to aby ją widywać ponieważ mieszkamy w poblizu.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-10-04, 18:13
W moim przypadku jest tak, że była mojego chłopaka to przyjaciółka siostry mojego ukochanego. Osobiście nie mam tej "przyjemności" oglądania jej twarzy, jednak siostrzyczka ( ) lubi mówić o tamtej dziewczynie...jednak mnie to nie rusza.
Muszę powiedzieć, że nie jestem zazdrosna, bo skoro jest ze mną, to widocznie mam więcej zalet niż tamta
Ja też nie jestem zazdrosna, ale denerwuje mnie ona swoim zachowaniem. Wywyższa się, chociaz tak naprawdę to nie ma czym. Uważa sie za lepszą od innych, daje ludziom do zrozumienia, że ona to dla nich za wysokie progi, nie odpowiada niektorym na czesc czy dzień dobry. Nie mam kompleksów, ale jak ona tak się wywyższa to jednak mnie to dotyka i podświadomie staram sie byc od niej lepsza, lepiej ubrana itp, wiem że to glupie.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-10-04, 20:54
Nie, to wcale nie jest głupia, bo to naturalna reakcja naszej podświadomości
Tylko widzisz, są ludzie, którzy przez to, że się wywyższają i uważają za lepszych, tuszują swoje kompleksy i niedoskonałości... Może to akurat jest jej sposób?
Znam jedna byla dziewczyne mojego chlopaka, byl z nia krotko i to bylo dawno, nic do niej nie mam, jest w porzadku. Jego druga byla dziewczyna mieszka daleko wiec nie mialam przyjemnosci jej poznac.
ja nigdy się nie interesowałam eks-dziewczynami moich chłopaków, sama też nie trafiłam na żadną złośnicę, więc nie mam zdania. ciekawe, czy istnieją takie kobiety, które przyjaźnią czy też kolegują się z eks swoich facetów
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-10-09, 20:40
leelo napisał/a:
to zależy, dlaczego zostały tymi eks...
ja nigdy się nie interesowałam eks-dziewczynami moich chłopaków, sama też nie trafiłam na żadną złośnicę, więc nie mam zdania. ciekawe, czy istnieją takie kobiety, które przyjaźnią czy też kolegują się z eks swoich facetów
Sa takie, sama znam kilka takich dziewczyn. I powiem szczerze, że bardzo dziwnie patrzy się na takie relacje.
ja nigdy się nie interesowałam eks-dziewczynami moich chłopaków, sama też nie trafiłam na żadną złośnicę, więc nie mam zdania. ciekawe, czy istnieją takie kobiety, które przyjaźnią czy też kolegują się z eks swoich facetów
Oto jestem, była dziewczyna mojego obecnego męza to moja przyjaciółka. Nie było rózowo na początku naszej znajomości. Ale moze dlatego teraz tak świetnie sie dogadujemy, możemy na siebie liczyć i co najwazniejsze mam do niej bardzo duże zaufanie. A moj mąż jest chrzestnym jej dziecka.
Otóż nie miałam nigdy na żywo okazji poznać bądź nawet popatrzeć na eks mojego męża, aczkolwiek widziałam na zdjęciach na nk, cóż prawdę mówiąc pomimo,że zaszła mi za skórę to zazdrosna doprawdy nie mam być o kogo. Jedynie tyle co na początku mojej i już męża znajomości on sobie do niej wydzwaniał, co fakt ona się wyparła (telefonicznie oczywiście) tego, ażeby mój luby do niej dzwonił,szkoda,że telefon zapamiętał inaczej?!Istotnie kłamstwo ma krótkie nogi i co lepsze udzielała mu dobrych rad. Zatem z obecnie mężem porozmawiałam sobie,iż takich przyjaźni nie uznaję i niech wybiera...no to jak widać wybrał mnie a co do dalszego dzwonienia...hmmm...już mnie to nie interesuje...los nierychliwy ale sprawiedliwy,zwłaszcza,że to nieraz do mnie dzwonią faceci o co mój mąż jest zazdrosny
Oto jestem, była dziewczyna mojego obecnego męza to moja przyjaciółka. Nie było rózowo na początku naszej znajomości. Ale moze dlatego teraz tak świetnie sie dogadujemy, możemy na siebie liczyć i co najwazniejsze mam do niej bardzo duże zaufanie.
to oznacza, że Twój chłopak i ona rozstali się w dobrej komitywie. może nie jako przyjaciele, ale bez kłótni. i fajnie, mój Brat zrobił tak samo, więc ja i jego była dziewczyna możemy się dalej kumplować bez obawy, że oni są skłóceni i to może wpłynąć na nasze relacje
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum