Od x czasu przy każdej zmianie podkładu na inny i tak nie trafiam na to co by w pełni spełniało moje oczekiwania.
Szukam zawzięcie podkładu, który by nie był za ciężki, nie robił efektu maski na twarzy, ale przy tym wyrównywał koloryt, rozjaśniał i zakrywał różne niedociągnięcia typu cienie pod oczami, oczywiście nie zakrywał dokładnie, bo wiadomo do tego są korektory, ale chociaż trochę, żeby nie ładować na siebie za dużo.
Pomóżcie proszę. Piszcie czego używacie, za co lubicie albo, których nie polecacie i jakie mają wady.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-04-27, 14:24
Może napisz o granicy cenowej, bo w innym poście widziałam, że lubisz kosmetyki z wyższej półki
Ja od siebie polecam Maybelline Satin Liquid, miałam i wiem, że jest lekki, świetnie kryje i odświeża twarz nawet najbardziej zmęczoną, duży dobór kolorów, możesz zapytać o próbkę w drogerii i sprawdzić:)
wiesz co w sumie bez większej różnicy. chcę po prostu oczytać Wasze opinie :) ale co do ceny, to mogę wydać dużo na kosmetyk gdy wiem, że cena jest adekwatna do jakości i wydajności. Słyszałam o jakimś podkładzie Chanela (w Londynie kosztuje max.24funty) i podobno starcza na prawie rok to w ogóle możliwe?
i sprawdzę próbkę, bo już kolejny raz słyszę o Maybellinie :)
Możliwe, ale pamiętaj, że przez ten rok kosmetyk nie jest już pierwszej jakości... Mi podkład starcza na 4 miesiące. I wg mnie to taka optymalna wydajność... No bo ile może stać podkład na półce;/?
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 1095 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-04-27, 16:17
Polecam maybellihne dream matt mousse dla cery mieszanej
Rimmel lasting finish też dla cery mieszanej
i lirene city matt - szary dla cery mieszanej
ale jest tez w brązowym opakowaniu dla suchej cery, u mnie się nie sprawdził ale może u ciebie się sprawdzi
Z Loreala też mialam próbkę tego nowego musu, właściwie jest podobny do maybellina tylko dwa razy droższy.
Możliwe, ale pamiętaj, że przez ten rok kosmetyk nie jest już pierwszej jakości... Mi podkład starcza na 4 miesiące. I wg mnie to taka optymalna wydajność... No bo ile może stać podkład na półce;/?
dokładnie. u mnie podobnie, 4max.5miesięcy.
Joan napisał/a:
Polecam maybellihne dream matt mousse dla cery mieszanej
Rimmel lasting finish też dla cery mieszanej
i lirene city matt - szary dla cery mieszanej
ale jest tez w brązowym opakowaniu dla suchej cery, u mnie się nie sprawdził ale może u ciebie się sprawdzi
Z Loreala też mialam próbkę tego nowego musu, właściwie jest podobny do maybellina tylko dwa razy droższy.
dream matt mousse, nie podpasował mi zupełnie, taka mazia, zostawiająca plamy i nie równo kryjąca. od tamtej pory nie ufam wszelkim musom.
Lirene, odnoszę wrażenie, że ma za bardzo sztuczne wpadające w pomarańcz odcienie.
i ten Rimmel mnie zastanawia. postaram się dorwać próbkę.
dziękuję za odpowiedzi. czekam na kolejne recenzje ;)
kupiłam Rimmel Renew&Lift
śpieszyłam się, sprawdziłam z 4 inne podkłady, między innymi maybelline z bazą dodatkowo, ale jego odcienie zupełnie mi nie odpowiadały.
z tego też nie jestem zadowolona. jest lekki, kolor idealny, ale zero krycia i jest zbyt wodnisty. i dziwnie się rozsmarowywuje, jakby wręcz zostawiał puste plamy po jakimś czasie w sumie, efekt jest ok. jakby się stapiał z cerą, ale tak czy inaczej krycie mizerne i trochę się z nim męczę :/
popełniłam błąd, że kupowałam w rossmanie, to światło, które mają jest tragiczne i trudno dobrze określić, który kolor i podkład jest ok. wiem, że któryś jest wprost idealny bo na ręku później jak wyszłam wyglądał świetnie ;) ale pojęcia nie mam, który. dzisiaj wezmę po prostu próbki.
ten rimmel dziwnie się zachowuje na mojej skórze, aż trudno mi to opisać. jak go nakładam, zostają jakby smugi po pociągnięciach pędzla ;)
zapach jak dla mnie ok. ale właśnie konsystencja i ta nierównomierność podczas nakładania :/ przyznam, że 4dychy poszły do kosza. nie jest wart zupełnie swojej ceny.
lady m Stała bywalczyni
Dołączyła: 27 Paź 2009 Posty: 77 Skąd: around the world
Wysłany: 2010-05-04, 15:57
Ja bardzo sobie chwaliłam podkład Benefit Non fiction. W Polsce zdaje się, że można je spotkać w sephorze, ale nie są najtańsze. Fajnie kryły delikatne przebarwienia i niedoskonałości skóry, jest też spory wybór kkolorów. Drugi fajny był Lancome Photogenic, tylko, że nie był już tak bardzo kryjący, chociaż ja nie mam dużych problemów ze skórą i mi pasował bardzo.
Używałam też Loreala True Match, świetnie krył ale był z kolei trochę za ciężki na skórze i spływał :(
też miałam L'Oreala true matcha, fajny, ale bez rewelacji.
Revlon...właśnie. z revlonu ogólnie jestem bardzo zadowolona. moja mama kupiła tusz revlona, ostatnio się nim pomalowałam i okazało się, że efekt jest dokładnie taki sam jak po moim Dior Extase, a wiadomo cena inna.
co do tego krycia, nie chcę też żeby fluid zrobił mi ciężką maskę na skórze. ten rimmel, jest fajny właśnie pod tym względem, że jest lekki i niby kryje po jakimś czasie. ale obecnie z nadejściem wiosny, mam czasami różne czerwone plamy/plamki, on nie do końca to wyrównuje:/ do tego właśnie zostawia dziury tzn. puste plamy. myślałam, że osiągne jednolity kolor cery do tego z wyrównaniem wszelkich drobnych niedoskonałości.
chyba wymagam za duzo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum