"Na paczkach papierosów już od dłuższego czasu możemy znaleźć pouczenia typu "palenie powoduje raka i inne choroby serca"; być może podobne treści pojawią się na solariach na całym świecie, ponieważ naukowcy dowiedli rakotwórczość promieniowania w solariach.
Naukowcy z Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) przeprowadzili badania, których wyniki udowodniły, iż światło emitowane przez lampy w łóżkach do opalania, znajdujące się w solariach, mają działanie rakotwórcze."
Proszę Cię... Ja na solarium chodzę i będę chodzić. Jak już pewnie czytałaś, nawet antyperspiranty powodują raka węzłów chłonnych, czy raka piersi. Uważam to za wyolbrzymianie sprawy. Każdy robi to, na co ma ochotę. Niektórzy palą, inni jedzą fast-foody, inni chodzą do solarium. Wszystko jest rakotwórcze. Aby poprzeć swoją tezę, mam kilka dowodów - babcia mojego chłopaka - nagle okazało się, że ma raka skóry - kobieta unikająca słońca, o solarium nie ma mowy, bo to niestety to pokolenie nie korzysta z tego. Inny przykład? Dookoła się trzeba rozejrzeć? Ile osób pali i nie umiera na raka płuc? Niektórzy palacze żyją po 80 lat. Dla mnie to wszystko jest śmieszne i żałosne. A potem przez takie informację, każdy sobie wciska choróbska. Zaboli mnie jajnik - a bo mam raka, zaboli mnie żołądek - a bo rak. Ja mam już dość takich tandetnych prowokacji.
A tak poza tym... Przez ostatnie 3 dni opalałam się na działce na NASZYM SŁONECZKU, ktore ma dostarczać witaminy D3... Nie dość, że byłam czerwona, to po 5 dniach mi zeszła skóra (mimo, że skórę miałam przyzwyczajoną, bo zimą od czasu do czasu chodziłam na solarium). Wniosek? Słońce dzisiaj szkodzi jeszcze bardziej, niż wszystko inne.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1865 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-30, 16:34
Mimo tych przestróg ludzie dalej będą palić, podobnie będzie z solarium, więc pewnie nie wiele to da. Co do solarium, latem nie korzystam, chyba, że chce złapać lekki kolorek, tak to słoneczko i miałam podobnie jak Pati skóra z dekoltu zaczęła mi schodzić :/ W zimie zdarza mi się pójść, ale też nie często i max długość to 10min. A co nie jest rakotwórcze?! zaraz by się tu znalazła lista. Zresztą solarium do końca nie jest takie złe, skoro dermatolog zalecił mojej koleżance od czasu do czasu wizyty, miała straszne krostki na rękach i faktycznie wysuszało. Solarium na tak, ale z umiarem i wtedy nie widzę nic złego, no chyba, że ktoś lata co 2-3 dni to już co innego, a raczej uzależnienie.
otóż - nawet owoce są pewnie rakotwórcze, bo pryskane
i wszystko jest dla ludzi, jak ktoś chce palić to pali pomimo przekonywujących napisów na pudełku papierosów typu "palenie zabija". jak ktoś chce na solarium to będzie chodził nawet jeśli pojawią się podobne napisy na drzwiach salonów
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Ja nie chodzę, chociaż się przymierzam, bo jestem blada jak ściana, a tu lato przyszło i wszyscy poopalani :) tylko nie mam teraz czasu i trochę mi tez szkoda kasy... Dlatego wczoraj zainwestowałam w balsam brązujący, jeśli mi nie pomoże, to pójdę na to solarium :) też słyszałam,że szkodzi, ale co w dzisiejszych czasach nie szkodzi?Tylko trzeba wszystko stosować z umiarem :)
_________________ "Kochaj całym sercem wszytskich ludzi, bo lepiej mieć w sercu ranę, niż kamień zamiast serca..."
Nie korzystam z solarium a to moze dlatego, że jak na razie nie czuję potrzeby. Jak każdy, lubię delikatnie opaloną skórę, jednak wybieram bezpieczniejsze metody- balsam brązujący Dove summer glow i mogę go polecić każdemu.
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1865 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-30, 20:35
A ja mając do wyboru balsam brązujący czy solarium, wybrałabym to drugie, ale tylko dlatego, że mam nie miłe wspomnienia po takim balsamie :)
Kim napisał/a:
ale to co widać na ulicach nie raz umiarowi przeczy.......
Racja, czasem jak widzę jakąś dziewczynę to myślę sobie, czy ona siebie nie widzi, albo czy jakaś koleżanka jej nie powie, żeby zaprzestała korzystać z solarium.
Dzida** napisał/a:
Nie korzystam z solarium a to moze dlatego, że jak na razie nie czuję potrzeby.
Ja też tak to nie korzystam, ale np jak miałam studniówkę, wesele to wtedy skorzystałam :) W wyjątkowych przypadkach :)
I również się z Wami zgadzam, że WSZYSTKO Z UMIAREM :)
Ja byłam raz w życiu w solarium i powiem, że w bardzo krótkim czasie można mieć fajną opaleniznę tylko należy się też zastanowić jaki wpływ będzie to miało na nasze zdrowie. Tylko gdzie się nie popatrzy to wszystko szkodzi- przecież słońce też może powodować raka. To czy solarium nam będzie szkodzić zależy od naszej karnacji i od częstości przebywania w tym właśnie solarium. Na jaką wyjątkową okazję owszem polecam lub od czasu do czasu jednak nie przez cały czas typu że się w zimie chodzi regularnie... Wtedy mogą to być objawy tanoreksjii- nałóg
A skutkami takiego opalania mogą byc:
# zybsze starzenie się skóry
# pojawianie się zmarszczek
# pęknięcia wrażliwych miejsc na skórze
# zapalenia skóry
# uszkodzenie wzroku
# depresja
# nowotwory
# intensywny trądzik (może być leczony zabiegami fototerapeutycznymi w solarium, jednak niewłaściwe ich dawkowanie może powodować jego nawrót)
# poparzenia skóry
Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 331 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-08-01, 13:04
Z solarium, jak ze wszystkim - co za dużo, to nie zdrowo. Powiem Wam, że ja mam bardzo jasną karnację, opalam się z wielkim trudem i na czerwono, później wyglądam jak buraczek. Ale w zeszłym roku parę razy przeszłam się na "solarkę" żeby zobaczyć co i jak [być może osoby z moją cerą nie powinny, ale... co się nie robi, jak się jest młodym ] Ogólnie to delikatnie się opaliłam, skóra nie miała już takiego BIAŁEGO koloru. Tylko tak jak mówicie - z umiarem. Wiedząc, że jestem bladziutka, nie poszłam na 15 min, bo to by było dla mnie samobójstwo.
Po prostu - nie przesadzać.
Ja byłam raz w życiu w solarium i powiem, że w bardzo krótkim czasie można mieć fajną opaleniznę tylko należy się też zastanowić jaki wpływ będzie to miało na nasze zdrowie. Tylko gdzie się nie popatrzy to wszystko szkodzi- przecież słońce też może powodować raka. To czy solarium nam będzie szkodzić zależy od naszej karnacji i od częstości przebywania w tym właśnie solarium. Na jaką wyjątkową okazję owszem polecam lub od czasu do czasu jednak nie przez cały czas typu że się w zimie chodzi regularnie... Wtedy mogą to być objawy tanoreksjii- nałóg
A skutkami takiego opalania mogą byc:
# zybsze starzenie się skóry
# pojawianie się zmarszczek
# pęknięcia wrażliwych miejsc na skórze
# zapalenia skóry
# uszkodzenie wzroku
# depresja
# nowotwory
# intensywny trądzik (może być leczony zabiegami fototerapeutycznymi w solarium, jednak niewłaściwe ich dawkowanie może powodować jego nawrót)
# poparzenia skóry
niezła lista...
mi tam solarka nie potrzebna na szczęście ;)
mi w sumie też nie jest potrzebna do szczęścia... Na wakacjach można się opalić naturalnie. Poszłam wtedy żeby przyzwyczaić skórę do opalania latem, bo mnie to za pierwszym razem chyta na czerwono i to strasznie szybko i ja z opalaniem muszę uważać... w tamtym roku za pierwszym czy drugim razem to byłam buraczek...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum