Dwa czy trzy drinki nikomu nie powinny zaszkodzić, ale najważniejsze to rzeczywiście znać umiar. Ja ostatnio obserwuję, że na imprezach więcej jest pijanych dziewczyn niż facetów. Nie znaczy to, rzecz jasna, że mężczyźni w ogóle nie piją, ale nie doprowadzają się to stanu skrajnego upojenia, panują jakoś nad tym. Może to z powodu faktu, że robią najczęściej za kierowców, ochroniarzy, oparcie - muszą być na siłach odstawić swoją ululaną kobietę do domu

Niestety, dziewczyny coraz więcej stresów na studiach, w pracy odreagowuję, pijąc. Pół biedy jeśli nie robią przy tym z siebie idiotki, ale niektóre bywają napastliwe ( i trzeba je czasem odganiać od własnego chłopaka

) czy agresywne (można za jakieś nieopatrzne słówko czy rzekomo "dziwne spojrzenie" zarobić prawy sierpowy...). Ja bym po takich wyczynach nie mogła spojrzeć w lustro, a moje znajome z uczelni np. czuję się z tym ok i jeszcze perorują wszem i wobec, czego to ta czy tamta nie nawywijała. W tym wieku to już lekka żenada, bardziej mogę zrozumieć małolaty zachłyśnięte imprezowaniem i nie znające jeszcze mocy oddziaływania alkoholu, ale dorosłe, dwudziestokilkuletnie kobiety powinny zachowywać klasę. Wiadomo, każdy ma słabsze dni, kryzysy, każdemu może zdarzyć się przeholowanie z %, ale takie notoryczne wyczyny są żałosne.