Moja koleżanka ma problemy z rumieńcami. Czesto wyskakuja jej rumieńce na skutek zmiany temp. otoczenia. Z tego co wiem uzywa kremów zweżajacych naczynka i uzywa zielonej bazy pod podkład
Też mam taki problem... :/ Nie fajna sprawa. Też niedawno zakładałam temat. Tu macie jego rozwinięcie :) -> http://www.beauty-forum.p...t1358.htm#12218 A poniżej mój pierwszy, wprowadzający post :)
Cytat:
Mam pewien problem... Często i gęsto jak się nieco bardziej zdenerwuję to od razu mam czerwone poliki, że wstyd!
Tak się zastanawiam czy dało by się to jakoś zatuszować bez robienia sobie sztucznej tapety na twarzy, bo nie o to w tym chodzi. Wolę ostatnio wyglądać naturalnie, choć naturze czasem trzeba pomóc :)
Używam między innymi kremu tonującego Ziai - naprawdę fajna sprawa do takiego niezobowiązującego, co dziennego makijażu. Czasem używam też Nivea 2w1. który działa jak lekki podkład i krew nawilżający. Chyba mam słabość do kosmetyków łączonych, bo zwykle mam mało czasu na malowanie i pielęgnacje ;)
Różu raczej unikam - wystarczą mi moje policzki, które kiedy tylko mają choćby najbardziej błahy pretekst czerwienią się się niemiłosiernie :/ Naprawdę chciała bym jakoś to zatuszować, bo choć lekko zaróżowione policzki dodają uroku, ale nie gdy robi się coś takiego jak mi :(
Macie na to jakieś sposoby?
Doszliśmy do:
- NeL1984 zaproponowała sztuczkę z korektorem, aby tam gdzie się policzki czerwienia posmarować nim trochę, a potem reszta makijażu. Poleciła też rozejrzeć się za kosmetykami na naczynka. Właśnie się zastanawiam nad zainwestowaniem we własny korektor z Dax.
Próbowałam wcześniej od mamy jak miałam problemy z krostkami i dawała radę, więc jako takie zaufanie do niego mam.
Darish:) i Kim zamieściły parę dodatkowych, ciekawych informacji - polecam spojrzeć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum