na
czarną listę ode mnie trafi:

nowy szampon przeciwłupieżowy
Clear - kupiłam bo tańszy, po użyciu bardzo swędziała mnie skóra głowy i byłam zmuszona wywalić - nigdy więcej nie zdradzę Nizoralu
Clean&Clear Peelingujący Żel Przeciw Wągrom (użyłam kilku innych kosmetyków tej firmy, ale na żadnym sie tak bardzo nie zawiodłam) - nie podoba mi się zapach, konsystencja (jak suche mleczko ze zbyt ostrymi drobinkami peelingu) oraz to, że po użyciu skóra wydaje mi się tłusta, tak jakbym jej wcale nie umyła. I przede wszystkim nie zwalczył u mnie wągrów.
szampony Nivea (uwielbiam wszystkie inne kosmetyki Nivea, nawet maski do włosów, ale nie szampony

) - ciągle miałam wrażenie, że nie spłukałam ich do końca i włosy po nich jeszcze bardziej mi się przetłuszczały przy skórze głowy a na końcach były jak wyschnięte

to co wyżej o szamponach Nivea mogę powiedzieć o jednym jedynym szamponie Timotei z wyciągiem z winogron, który był (nie wiem, czy jest jeszcze na rynku, kupiłam go raz jako nastolatka) przeznaczony do wlosów przetłuszczających się u nasady a suchych na końcach. Inne szampony (wszystkie inne

) są fantastyczne, pięknie pachną, ładnie się spłukują i złego słowa na nie nie powiem
i tyle