Prace dr Różańskiego to swoistego rodzaju biblia dla kosmetologów.
Żyjemy w wystarczająco zasyfiony świecie, by jeszcze dokladać sobie na wlasne życzenie toksyczną chemię w preparatach kosmetycznych.
Niewiedza nas nie usprawiedliwa, w zasadzie nie ma juz osób, które nie mialyby jakiegokolwiek problemu ze skórą, naginne jest juz dzisiaj AZS, ŁZS, nerwicowość skórna, dermatozy....
Nawet w wiekszości preparatów dla niemowląt są świństwa (SLS) i inne konserwanty... Dlatego jesli nie znamy sie na INCI warto poszperac troche w necie, korzystac z wyszukiwarki by sprawdzic, czy kosmetyk, który chcemy zakupic nie zaszkodzi nam czy dziecnku....
_________________ Maria Wysocka, właściciel Day Spa INNOWACJE
Instruktor i Dystrybutor NEODERMA na półn. Polskę
+48 603-075-779
Nie mam w tej chwili czasu, żeby to przeczytać dokładnie jednak weszłam z ciekawości na jedna ze stron, które przesłałaś i przeczytałam tylko jedno o AHA:
"Stosowane są do wyrobu kosmetyków keratolitycznych, czyli złuszczających chemicznie naskórek. Niestety stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu oraz gospodarkę kwasowo-zasadową skóry."
Kto to jest ten Pan. Bo z tego co wiem to AHA w żadnym wypadku nie wysusza skóry. Powoduje pękanie skóry???? Totalna bzdura. Nie można wierzyć we wszystko co ktoś napisze. Kwasy mają wręcz działanie nawilżające i przy tym złuszczające. Być może niektóre informacje, które ten Pan opisuje są rzeczywiście prawdziwe, ale nie miałam czasu przeczytać wszystkiego.
Ja jeszcze wrócę do tych konserwantów z Twojego poprzedniego postu. Czy wypisałaś je właśnie z materiałów doktora? To nie są popularne konserwanty? Ja nie spotkałam sie jeszcze z nimi w żadnym składzie kosmetycznym.
[ Dodano: 2008-04-26, 18:55 ]
Skusiłam się zerknąć jeszcze dalej. Pan doktor pisze nieprawdę. Oto co napisał o Cocamidopropylo betainie.
"Jest to detergent anionowy, podstawa płynów kąpielowych, żeli do kąpieli, szamponów i mydeł w płynie.
Jeżeli występuje samodzielnie w produkcie wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże w połączeniu z sodium lauryl sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry."
Po pierwsze jest to związek powierzchniowo czynny amfoteryczny a nie anionowy.
Po drugie jeżeli występuje razem z Sodium Lauryl Sulphate to ZMNIEJSZA jego działanie drazniące.
Nie polecam stron tego Pana.
Mam wykształcenie kosmetyczne i przeraża mnie to co ten Pan pisze, a jeszcze wszystkiego nie przeczytałam.
Czepiasz sie pojedynczych wyrwanych z kontekstu naukowego opracowania zdań... a w taki sposób to mozna wyśmiac każdego czlowieka... Co do AHA sama kiedys napisalam do DR. Różańskiego zapytanie, art ma byc poprawiony, ponieważ myśl, którą zacytowalaś nie zostala rozwinieta i stad nieporozumienie. Chodzilo o duze stężenia kwasów stosowanych bez przerwy. W salonach przewaznie robimy klientkom kuracje kilku - kilkunasto zabiegowe i do domu pielęgnacja slabym stężeniem (5%-7%).
Natomiast badania prowadzone byly na grupie osób poddawanych notorycznej kuracji stężonymi kwasami (50%-70%) srednio raz na tydzien lub na 2 tygodnie przez okres kilku miesięcy (na dobrowolnie zgloszonych osobach). Efekty byly dokladnie odwrotne do faktycznych wlaściwości kwasów stosowanych prawidlowo.
Jeżeli nie spotkalas sie z konserwantami wymienianymi przeze mnie, czy w innych opracowaniach, to tylko powinnas się cieszyc. Trafilas na produkty z przemyślanym INCI, przy których produkcji producent bral pod uwagę zdrowie potencjalnego klienta.
A wystarczy zajrzec do skladu chociazby niektórych produktów dla dzieci Ziaji...
Tak samo filtry... wszyscy się podniecają taaak, trzeba stosowac produkty z wysokim SPF.... no i jasne, mają racje, ale najwazniejsze jest to, jaki krem czy emulsja tak naprawde ma w skladzie filtr: chemiczny czy mineralny (fizyczny)... Wszystkie chemiczne filtry (z wyjatkiem OCTOCRYLENE) nie są fotostabilne, rozkladają sie pod wplywem promieniowania slonecznego, pochlaniaja bowiem promienie UV i przetwarzaja na energie cieplna. Wlywaja na prace tarczycy, wykazuja dzialanie podobne do hormonów, są rakotwórcze, drazniace i uczulajace.
Pewnie, ze ktos moze powiedziec, eee tam, wszyscy stosuja to i ja moge, skoro sprzedaja w sklepach to musi byc dobre... Ale tak samo jest z solarium, telefonem komórkowym i innymi rzeczami...
Dlatego trzeba stosowac filtry fizyczne (mineralne), które pozostaja na skórze, a nie wchlaniaja sie, nie rozpadaja sie pod wplywem promieniowania i faktycznie odbijaja promieniowanie, a nie pochlaniaja je.
Takimi filtrami są: Dwutlenek tytanu i tlenek cunku.
Temat rzeka... Pozdrawiam...
_________________ Maria Wysocka, właściciel Day Spa INNOWACJE
Instruktor i Dystrybutor NEODERMA na półn. Polskę
+48 603-075-779
jestem kosmetologiem. Napisałam, że mam wykształcenie kosmetyczne, żeby informacje przeze mnie napisane zostały wzięte bardziej poważnie. Chociaż chyba to nie jest istotne bo liczy się to co ktos ma w glowie :)
"Czepiasz sie pojedynczych wyrwanych z kontekstu naukowego opracowania zdań... a w taki sposób to mozna wyśmiac każdego czlowieka... Co do AHA sama kiedys napisalam do DR. Różańskiego zapytanie, art ma byc poprawiony, ponieważ myśl, którą zacytowalaś nie zostala rozwinieta i stad nieporozumienie."
Nie czepiam się. Jeżeli ktoś pisze bez błędów "naukowe opracowania" to nie można go wyśmiać. Nie twierdzę, że nie może być żadnego błędu bo zawsze się zdarzają, ale jeżeli ktoś "myli się" w podstawowych informacjach to zaczynam watpić w tą "naukowość". Sama szukam takich stron i byłaby ona skarbnicą wiedzy o składnikach i ogólnie o kosmetykach. Dlatego chętnie na nią weszłam bo miałam nadzieję, że jest w internecie jakaś porządna strona dotycząca składników kosm. Ty wyraziłaś swoje zdanie, a ja swoje. Poleciłaś innym te strony wiedząc, że są na nich błędy. Bardziej chodziło mi o to, że ludzie czytają coś takiego i myślą, że to prawda i przez to uczą się błędów. Na pewno dobrze wiesz, że w internecie jest duużo stron, ale nie każda musi być poprawna. Rozumiem, że artykuł będzie poprawiony, ale tylko fragment o AHA? A co z innymi błędami?
Czy ten Pan sam robił te badania na każdym składniku, który opisał? I na ilu osobach?
Poza tym jeżeli chodzi o AHA sama stosowałam 70% przez dwa miesiące i miałam cudowną cerę (bez żadnych pęknięć:), ale nie wiem co miałaś na myśli mówiąc kilka miesięcy :)
"Jeżeli nie spotkalas sie z konserwantami wymienianymi przeze mnie, czy w innych opracowaniach, to tylko powinnas się cieszyc. Trafilas na produkty z przemyślanym INCI, przy których produkcji producent bral pod uwagę zdrowie potencjalnego klienta.
A wystarczy zajrzec do skladu chociazby niektórych produktów dla dzieci Ziaji... "
Chyba dlatego się z nimi nie spotkałam bo byc może podałaś nazwy handlowe, któymi się nie posługuje w składzie INCI.
Oczywiście też jestem za, żeby nie używać kosmetyków z konserwantami jeżeli są dostępne bez. W następnym poście postaram się wkleić listę najpopularniejszych konserwantów.
"Tak samo filtry... wszyscy się podniecają taaak, trzeba stosowac produkty z wysokim SPF.... no i jasne, mają racje, ale najwazniejsze jest to, jaki krem czy emulsja tak naprawde ma w skladzie filtr: chemiczny czy mineralny (fizyczny)... Wszystkie chemiczne filtry (z wyjatkiem OCTOCRYLENE) nie są fotostabilne, rozkladają sie pod wplywem promieniowania slonecznego, pochlaniaja bowiem promienie UV i przetwarzaja na energie cieplna. Wlywaja na prace tarczycy, wykazuja dzialanie podobne do hormonów, są rakotwórcze, drazniace i uczulajace.
Pewnie, ze ktos moze powiedziec, eee tam, wszyscy stosuja to i ja moge, skoro sprzedaja w sklepach to musi byc dobre... Ale tak samo jest z solarium, telefonem komórkowym i innymi rzeczami... "
To, że solarium jest szkodliwe to chyba każdy wie, ale nie dopuszcza do wiadomości ;) takie mamy społeczeństwo i modę :) Filtry fizyczne = jak najbardziej tak. Jak mamy inną zdrowszą opcję to dlaczego mamy z niej nie skorzystać :)
Z tego co wiem filtry chemiczne też nie penetrują, ale mogę się mylić. Jednak na pewno wywołują więcej podrażnień.
Rzeczywiście temat rzeka, ale moim zdaniem warto podyskutować bo można się dowiedzieć kilku nowych rzeczy.
a mi zawsze sie wydawalo ze one dzialaj.. nie wiem taka marke sobie wyrobily moze, ja ich nie uzywalam ale mysslalam ze sa dobre:P moze przez reklamy i wlasnie to ze w aptekach sprzedaja je
Odżywka do włosów Pantene podkreślone cieniowanie- nigdy już tego nie kupię, przereklamowane jak dla mnie i tyle mam dość mocno pocieniowane włosy i zadnego podkreślenia nie zauważyłam a co gorsze odkąd zaczęłam jej używać pojawił się łupież, strasznie zaczęły mi sie włosy przetłuszczać a juz zaczełam myć co 2 albo nawet 3 dzień, a teraz musze znowu codziennie
hehe no to faktycznie niezla firma;pp
a wydawaloby sie jakie to drogie i "dobre" zarazem, jeszcze ta apteka daje swoje..
karymary Początkująca
Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 9 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-05, 08:40
nawiązując do Vichy, kolega pracujący w laboratorium kosmetycznym sprawdził skład kilku kremów tej firmy i o zgrozo! okazało się że zawierają hormony i antybiotyki !!!
zrobił to na prośbę naszej 35-letniej znajomej, która zachwycona kosmetykami używała ich przez dobrych kilka lat, po czym po "odstawieniu" wszystko tzn.skóra zaczęła jej"siadać", może dlatego są w sprzedaży aptecznej ? ze względu na koszmarny skład
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 1095 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-13, 11:12
-szampony schauma, wlosy po nich są matowe
-błyszczyk wibo
-krem do twarzy bielendy z ogórkiem i limonką, nadaje się na tłuste partie a na suche nie, a podobno jest dla cery mieszanej.
- podklad lirene complete coverage
oto fotka
moja opinia: podkład nawilża,w chłania się szybko ale nie kryje niedoskonałości cery. Idealny dla osoób z idealna cerą w zasadzie przypomina krem tonujący.
- tusz do rzęs soraya z proteinami jedwabiu, strasznie skleja rzęsy
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2008 Posty: 759 Skąd: racek ^^
Wysłany: 2008-09-17, 14:17
co do pantene podkreślone cieniowanie - zgadzam się!!
w ogóle nie działa :(
beznadziejna jest też wodoodporna mascara essence, czarna z niebieską zakrętką.
nie ma żadnego efektu
jest też taki fluid do włosów, 'wichrzyciel' firmy bielenda.
według producenta ma stwarzać 'burzę włosów' i sprawiać, że się lepiej układają.
nie prawda. w ogóle nie działa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum