witajcie! czy spotkała was kiedyś taka sytuacja, że ktoś przy was zasłabł? albo potzrebna była pomoc przedmedyczna? a wy np. nie wiedziałyście jak zareagować? albo wiedziałyście...?
wczoraj, jak wróciłam do domu moja współlokatorka opowiedziała mi, że zasłabła w tramwaju... i wiecie co? nikt nie wiedział jak jej pomóc :( podobno dopiero jakiś koleś na anstępnym przystanku wsiadł i sie okazało, ze jest pięlęgniarzem w szpitalu, więc zaczął działąć... ale jakby nie wsiadł, to co???? nikt by nie wiedział co robić... :( miałyście kiedyś taką sytuację?
ja kilka razy zemdlałam...Jak ktos zemdleje trzeba go wyniesc najlepiej na swieze powierze i uniesc nogi powyzej poziomu serca gdy dana osoba lezy po pewnym czasie dochodzi ona do siebie
no trzeba by zapisać się na jakiś kurs pierwszej pomocy, PCK chyba robi... tak własnie myśle teraz o tym, żeby się dokształcić w tym zakresie ;)
wczoraj poszukałam troche w necie i się dowiedziałam nawet, że są do ściagnięcia aplikacje o pierwszej pomocy na komórkę...
No, 3 minuty! się zgadza... ale tu bardziej chodzi o to, żeby sobie przypomiec szybko zasady pierwszej pomocy, jakos co jakiś czas - żeby w ksiązkach nie szukać itp, tylko odpalasz telefon i jest... bo wiadomo, że jak już ta pierwsza pomoc będzie potrzebna, to za późno, aby się uczyć przecież...
hehe nie sztuczne oddychanie od razu, tylko sprawdzic tetno, oddech, czy cos nie ma w jamie ustnej, udrorznic drogi oddechowe itp ewentualnie masaz sercai sztuczne oddychanie, ale to po sprawdzeniu czynnosci zyciowych
ja ukończyłam kurs pierwszej pomocy, więc z moją wiedzą nie jest najgorzej. brałam też udział w zawodach ratowników medycznych i zajęłam 3 miejsce tylko dlatego ,że troche się w drużynie nie mogłysmy dogadać.mój indywidualny wynik to była maksymalna liczba punktów .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum