Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 906 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-10, 11:58
nocandygirl napisał/a:
dziewczyny, jak sobie doczytacie, to się okaże że używanie samych balsamów nic nie daje. Dopiero w połączeniu z ćwiczeniami i odpowiednią dietą.
No bo w sumie pomyślmy - jakby balsam miał pomóc w odchudzaniu ? niby przyśpiesza krążenie krwi itd., no ale
dziewczyny, jak sobie doczytacie, to się okaże że używanie samych balsamów nic nie daje. Dopiero w połączeniu z ćwiczeniami i odpowiednią dietą.
No bo w sumie pomyślmy - jakby balsam miał pomóc w odchudzaniu ? niby przyśpiesza krążenie krwi itd., no ale
a myslałam ze to już dawno wszyscy wiedzą
wiedzą, wiedzą, ale może mają nadzieje, ze w XXI wieku już sa inteligentne balsamy
bo ja czasami sie nabieram
Nie no... Samo pocieranie skóry przyśpiesza krążenie, ujędrnia, odżywia i tym podobne. To się nazywa masowaniem ;) polecam kierunek dosercowy. Jeśli do tego dodać odpowiednie składniki pobudzające może coś z tego wyjść ciekawego
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2008 Posty: 759 Skąd: racek ^^
Wysłany: 2009-04-11, 18:47
dronka.dronka napisał/a:
Kim napisał/a:
nocandygirl napisał/a:
dziewczyny, jak sobie doczytacie, to się okaże że używanie samych balsamów nic nie daje. Dopiero w połączeniu z ćwiczeniami i odpowiednią dietą.
No bo w sumie pomyślmy - jakby balsam miał pomóc w odchudzaniu ? niby przyśpiesza krążenie krwi itd., no ale
a myslałam ze to już dawno wszyscy wiedzą
wiedzą, wiedzą, ale może mają nadzieje, ze w XXI wieku już sa inteligentne balsamy
bo ja czasami sie nabieram
nie zabieraj mi ostatnich resztek nadziei
rolettic, masaże, balsamy, peelingi, tego jest masa, jednak głowne założenie jest takie, że należy tego używać (najlepiej na raz ) i oczywiście systematycznie a jeszcze lepiej jeśli będą to robiły osoby z jedrnymi, mlodymi ciałami bez grama tłuszczyku, zupełnie jak z reklamy
albo mi powinno sie wydawac, ze będe wyglądac jak Pani z reklamy
tak samo, jak kremy na zmarszczki reklamują osoby, które jeszcze nie skończyły 30 roku życia i co ma sobie pomyśleć taka gorąca 50
sorrki a OT
Moge wam zaproponować balsam DOVE, jest wspaniały !!!!!!!!!
Ma fajny zapach, nawilża i wiele innych ......
Lidia1234 Użytkowniczka
Dołączyła: 01 Kwi 2009 Posty: 34 Skąd: Poznan
Wysłany: 2009-04-23, 21:42
Fajnie by było, jakby wymyslono taki inteligentny kremik, który nawilża, pięknie pachnie i możne jeszcze odchudza:) Na razie ja znalazłam tylko taki super nawilżający-odżwykę Nanobase. Jak dla mniej jest idealny:) Skóra jest gładziudka, a to szczególnie teraz się przyda na zbliżające lato. Dla niego zrezygnowałam z Vichy któremu byłam długo wierna. dla mnie bardzo podobny, tylko o połowę taniej:)
Fajnie by było, jakby wymyslono taki inteligentny kremik, który nawilża, pięknie pachnie i możne jeszcze odchudza:)
takie kremy raczej juz sa :) w kosmetyce profesjonalnej napewno a czy na rynku ogolnym to nie wiem:)
z tego co mowila moja kosmetolog to kremy o wygladzie np.budyniu malinowego i pieknym zapachu to przyszlosc kosmetyki na najblizsze lata:)
Darish:), zdecydowanie nie chciała bym smarować sie ani budyniem, ani czymkolwiek co go choć trochę przypomina i masz rację - kremy, że tak to powiem, działające kompleksowo jak najbardziej istnieją :) W zasadzie takie chyba najbardziej lubię i najczęściej sięgam po 2 lub nawet 3w1.
Ja cały czas robię zakusy na Eveline ^^
Niech no ja tylko pieniążki jakieś dostanę to wam powiem jak działa i czy w ogolę działa, choć po tym jak dorwałam serum ujędrniające do biustu i faktycznie widać efekty to gotowa jestem pokochać Eveline, choć na własnej skórze przekonałam się, że nie wszystkie jej kosmetyki są świetne... :/
Darish:), ale mimo wszystko porównanie do budyniu jakoś mnie odrzuciło xD Chyba w końcu zaowocowały czymś nauki matki w stylu: "nie baw sie jedzeniem" ;)
hehehe :D uwierzcie mi, że jeśli coś by wyglądało, pachniało, jeszcze smakowało jak budyń i byłby to krem, to smarowałabym się tym chętnie od stóp do głów :D
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Mam w domu krem z wyciągu z winogron. Moja mama kupiła go na jakimś pokazie kosmetyków czy coś w tym stylu. Trzeba go trzymać w lodówce i jest w opakowaniu, które przypomina opakowanie z jogurtem, pachnie ślicznie kolor ma różowy i konsystencje budyniu, jest rewelacyjny czasami aż ma się ochotę go zjeść ( już paru chętnych było i musiałam krzyczeć, ze to krem nie budyń czy jogurt xD)
_________________ „Jeśli okazja wzywa Cię po imieniu, nietaktem byłoby nie odpowiedzieć”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum