Może Ci się faktycznie poszczęściło, albo po prostu nie narażasz się za bardzo na ataki... Istnieje również szansa, że nie wiesz o buszujących wirusach. Bo to nie są już te czasy, że od razu było widać, że coś się sypie... Teraz cybeprzestępcy tworzą takie cudeńka, żeby jak najciężej było je wykryć...
Dlatego warto raz na jakiś czas zajrzeć na stronę Pandy albo Kasperskiego i urzyć ich skanerów on-line. To da nam nowy pogląd na sytuację na kompie :)
Dzida** napisał/a:
Też jestem posiadaczką Avasta i za cholerę nic nie pomaga. Mam pytanie do posiadaczek tego antywirusa. Jak go w ogóle obsługiwać? Jak czyścić system z wirusów?
Sugeruję zmienić... Jeśli potrzebujesz czegoś darmowego, ale nieco innej klasy polecam Panda Cloud Antivirus. O wiele przyjemniejszy w obsłudze. Z tym, że wersja angielska póki co jest tylko dostępna.
Kim napisał/a:
Avast jest baznadziejny z tego co ostatnio czytałam
jak chcesz sprawdzić czy na dysku nie ma wirusów to klikasz skanuj dysk
podobno najlepszy Kaspersky dużo osób tak mówi
Aktualnie czołówka (wśród płatnych oczywiście) wygląda tak:
G-Data
Panda
Norton
F-Secure
Avira
McAfee
Kaspersky
Niestety ale najnowszy wypust Kasperskiego wymaga nieco poprawek...
Ale prawda taka, że te najlepsze są porównywalne w wykrywalności. Nie ma co się tutaj za bardzo roztkliwiać nad tymi różnicami rzędu 0,05% ;)
Anula napisał/a:
Ja dawno miałam i mi strasznie mulił komputer, pewnie teraz są nowe wersje, bo mama ma i nie narzeka :) Ważnie by nie mieć dwóch antywirusów, bo wtedy nie działają poprawnie, no i tak jak Kim wspomniała trzeba wchodzić na zaufane strony :)
Zgadzam się w 100% - 2 av na jednym komputerze to gwarancja, że się nie ma zapewnionej ochrony.
Ja sądzę, że najlepszym antywirusem jest własna czujność. Pliki załączników z poczty, najczęściej jakieś spamy, oraz "darmowe" aplikacje służące do obróbki zdjęć, filmów czy plików tekstowych z rozszerzeniami, to gwarancja kłopotów.
Ja jeżeli dostaję taką wiadomość, od osób czy firm, o których nigdy nie słyszałam - natychmiast wywalam do kosza. Pamiętajcie jeszcze o natychmiastowym opróżnianiu kosza. Dodatkowo można zgłosić spamy do administratorów poczty (ja tak mam na gmailu). Zresztą, zabezpieczenie gmaila pod względem wychwytywania "takich kwiatków", uważam za wzorowe. Mojego adresu na tym serwerze chronię jak oka w głowie i podaję go jedynie super sprawdzonym znajomym. Na drugi adres dostaję masę różnych bzdetów, które traktuję "del" i mam spokój.
Wieśka - masz rację z tymi wiadomościami. Trzeba bardzo uważać, bo gdy otworzymy taki zainfekowany meil może się okazać, że nasz komputer stanie się tzw. "zombie", które będzie dalej słało ten shit...
A NOD to teraz jakoś ucichł strasznie po tej koszmarnej ostatniej wersji :P
aagnieszkaa1 - codzienna aktualizacja to standard w antywirusach mój Pandzior też codziennie się aktualizuje Mnie chodziło o wersję, którą masz na kompie, bo słyszałam od swoich znajomych - też informatyków, bardzo niepochlebne komentarze na temat tej ostatniej wersji...
Blk - AVG miałam... Niby ok, ale jakoś mi nie przypasował... I w pewnym momencie coś mi zaczął psuć... A! Już pamiętam - zaczął mi usuwać pliki, w których znalazł słowo "trojan" "wirus" itp Jakby e-book miał mi kompa zeżreć
Blk - AVG miałam... Niby ok, ale jakoś mi nie przypasował... I w pewnym momencie coś mi zaczął psuć... A! Już pamiętam - zaczął mi usuwać pliki, w których znalazł słowo "trojan" "wirus" itp Jakby e-book miał mi kompa zeżreć
hmm... to dziwne zjawisko, dzięki za ostrzeżenie ;)
Kim - nie nie, uwierz mi, moje były czyste :) Chodziło o słowo.
A zjawisko "false positive" jest wręcz notoryczne w większości darmowych wersji, a i niektóre płatne nie potrafią tego uniknąć :)
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2292 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2009-08-14, 16:14
ja miałam Nortona, który spowolniał pracę komputera,a teraz korzystam z Avastu i dzielny mój rycerz uratował mnie 2 dni temu od niebezpieczeństwa, wszyscy znajomi zachwalają Kaspersky'ego ale ja czytałam trochę i nie widzę nic nadzwyczajnego
No cóż... Jakby Ci to powiedzieć... Avast może i przed czymś Cię obronił, ale są miliony rzeczy przed którymi nie obroni... I mając do wyboru Avast i Kaspersky - ani chwili bym się nie wahała i wybrała Kaspera. Co prawda mnie nie do końca się podobał, choć sama z niego nie korzystałam, tylko u kumpla się bawiłam, jak szukałam czegoś dla siebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum